Bardzo efektowną wygraną zanotowali dziś piłkarze puławskiej Wisły. Po dobrej mądrej i skutecznej grze podopieczni Jacka Magnuszewskiego pokonali w Suwałkach dotychczasowego wicelidera tabeli Wigry i dzięki korzystnym wynikom innych spotkań sami awansowali na drugą pozycję w tabeli.
Kibice i dziennikarze w Suwałkach przed spotkaniem liczyli na gładką wygraną swojego zespołu. Tym bardziej, że na Podlasie ekipa Dumy Powiśla pojechała osłabiona. Z powodu kontuzji zagrać nie mogli Mateusz Pielach i dwójka Amerykanów Christophera Edwardsa i Jasona Gorskiego, którzy pauzować musieli z powodu urazów.
Już pierwsze minuty spotkania rozgrywanego na bardzo ładnym stadionie w Suwałkach pokazały, że wiślacy nie przyjechali na Podlasie aby poddać się bez walki. Już chwilę po pierwszym gwizdku sędziego Mariusza Korzeba z Warszawy przed szansą bramkową stanął Konrad Nowak, jednak jego uderzenie z dystansu pewnie obronił Karol Salik. Kilka sekund później przed szansą bramkową stanął drugi z napastników Wisły Szymon Martuś, jednak po centrze z prawej strony Pawła Jabkowskiego uderzył minimalnie niecelnie. W 6 minucie gry na uderzenie z dystansu zdecydował się Rafał Wiącek. Pomocnik z Puław uderzył mocno, ale piłka przeleciała nad bramką gospodarzy.
W 21 minucie pierwszy raz groźnie zaatakowali gospodarze. Na 20 metrze od bramki faulowany był Paweł Omilanowicz. Z rzutu wolnego uderzał Amerykanin Nelson Becerra, który najpierw uderzył w mur a przy próbie dobitki dograł piłkę w pole karne do Kamila Lauryna. Pomocnik Wigier uderzył z 3 metrów, ale kapitalnie w puławskiej bramce spisał się Nazar Penkowec, który kapitalnie odbił to uderzenie W 27 minucie wiślacy objęli prowadzenie. Z lewej strony dośrodkowywał Ivan Litwniuk piłka przeleciała przez całe pole karne i trafiła do nie obstawionego Pawła Jabkowskiego, który strzałem głową nie dał szans Karolowi Salikowi.
Gospodarze być może nie pozbierali się po pierwszym ciosie jaki zadali im wiślacy a 31 minucie spotkania przegrywali już 2:0. Tym razem piękna prostopadła piłka z głębi pola do Konrada Nowaka a ten w sytuacji sam na sam pięknym strzałem w długi róg nie dał szans Salikowi.
W 36 minucie ekipa Wigier kolejny raz sprawdziła czujność Nazara Penkowca. Z ostrego kąta uderzał Paweł Omilanowicz jednak i tym razem bramkarz Wisły popisał się dobrą interwencją pewnie wybijając piłkę.
Dwie minuty później blisko strzelenia trzeciego gola dla wiślaków był Rafał Wiącek, jednak jego uderzenie głową po centrze Litwniuka złapał Karol Salik i skończyło się na strachu dla gospodarzy.
Druga połowa podobnie jak początek spotkania rozpoczęła się bardzo udanie dla ekipy Wisły. W 51 minucie kolejny raz dobre podanie z głębi pola otrzymał Konrad Nowak i najlepszy napastnik II ligi nie zmarnował sytuacji i strzałem po ziemi i Karol Salik trzeci raz musiał wyjmować piłkę z siatki. Przy wysokim prowadzeniu puławian, częściej przy piłce byli gospodarze. Przelożyło się to na kilka okazji, jednak akcje Wigier były bardzo nerwowe. W 65 minucie piłkarze z Suwałk uderzali w siebie nawzajem bowiem najpierw uderzał Marcin Tarnowski w Piotra Karłowicza a przy próbie dobitki Karłowicz uderzył w swojego kolegę. Kibice coraz częściej zamiast na boisko spoglądali na niebo, gdzie pięknie zachodziło słońce i jeszcze piękniej komponowało się to z zapalonymi na stadionie jupiterami.
Mimo tego, ze gospodarze wysoko przegrywali nie rezygnowali. W 72 minucie gry z dystansu uderzał niecelnie Tomasz Drągowski a w 83 Dawid Makaradze jednak z tym drugim bez problemów poradził sobie Nazar Penkowec.
W 85 minucie puławianie rozstrzygnęli losy spotkania. Chwilę po wejściu na plac gry Dawid Pożak wykorzystał dobre podanie od Pawła Jabkowskiego i strzałem po ziemi pokonał bezradnego Karola Salika.
W doliczonym czasie gry gospodarze kolejny raz sprawili czujność w bramce Nazara Penkowca. Z rzutu wolnego uderzał Marcin Tarnowski jednak i tym razem Ukraiński bramkarz Dumy Powiśla nie dał się zaskoczyć.
Kilka sekund później sędzia Mariusz Korzeb z Warszawy zakończył spotkanie i sensacyjna wygrana Wisły stała się faktem.
Puławianie na pewno nie byli dziś faworytem. Jednak pokazali, bardzo mądrą grę, wzorcowe kontrataki i presing na całym boisku. Ważne teraz, żeby podopieczni Jacka Magnuszewskiego utrzymali koncentrację, bowiem już w sobotę wiślacy podejmują ekipę Siarki Tarnobrzeg.
Bardzo fajny mecz, fajna wygrana cieszy to, że Wisła zagrała mądrze i wykorzystała stwarzane sytuacje. Nazar kleił pięknie te piłki. Obrona pewna, Jabko najlepszy mecz w Wiśle.
Konrad ze spokojem wykańczał sytuacje. Jest dobrze. Ale w sobotę gramy z Siarką i już teraz trzeba powoli zacząć o tym spotkaniu myśleć. Ono zupełnie łatwiejsze nie będzie, co gorsza Wisła znowu będzie lekkim faworytem bo gra u siebie.
Ale mam nadzieję, że będzie dobrze.
Świetny wynik, 0:4 na wyjeździe to jest coś. W II lidze czegoś takiego chyba jeszcze nie uświadczyliśmy. Brawo dla trenera i zawodników, teraz trzeba wybrać z Siarką.
w komentarzu do "Po niespodziankę- w dalekie strony" napisałem, że zwycięstwo jest w głowie i z każdym i wszędzie można wygrać. Wiara czyni cuda. Wisła wygrała bo była lepiej umotywowana psychicznie. Cudu nie było. Wygrał lepszy!!! GRATULACJE.
Wynik meczu w Suwałkach jest dla mnie od strony sportowej bardzo miłą niespodzianką. Mecze wyjazdowe pokazują, że potrafimy grać z kontry. Podobnie było w ubiegłym sezonie. Uważam, że niebawem zaczniemy znacznie skuteczniej grać w Puławach. Najbliższy rywal - Siarka myślę, że jest do ogrania, mimo zwyżki formy tej drużyny. Mam nadzieję, że ostatnie sukcesy i pozycja v-ce lidera tabeli "przyciągną" kibiców na stadion Wisły...
Wgrana w Suwałkach - myślę, ze po passie dobrych spotkań, a zwłaszcza wygranej w Lublinie - Wigry zlekceważyły Wisłę i zostały za to ukarane. Mam nadzieję, że równie skuteczną grą wiślacy zabłysną w meczu z Siarką Tarnobrzeg. Ten zespół wybitnie Wiśle "nie leży" - to najprostsza droga ( jak napisał Ajax ) do zapełnienia trybun na Hauke.
Z Wisłą to trzeba byś zawsze moi drodzy a nie tylko jak wygrywa . Niestety u nas przeważnie jest tak : jak wynik na plus to wtedy WYGRALIŚMY a jak nie idzie to ONI PRZEGRALI. Wielkie gratulacje , udany rewanż za 0:3 w tamtej rundzie i tak trzymać
Gratulacje dla zespołu za cudowny wynik. Jednakże chciałbym odnieść sie do słów trenera, który na konferencji pochwalił kibiców Wigier a zganil kibiców Wisły, którzy wyrażali dezaprobate dla gry i szkoleniowca w meczu z Zambowem. Choć to przeszłość ale warta drobnej analizy. Myśle ze kibice mogą wyrażać swoją opinie w dowolny sposób. Sam byłem jednym z tych krytyków na meczu z Olimpia, bo nie dało sie patrzeć na ten mecz, w którym zabrakło wszystkiego a w szczególności trenera, który by wpłyną na drużynę a może i przebieg meczu. Życzę wiecej meczów takich jak z Wigrami a mniej takich jak z Zambrowem, wtedy i trener i kibice bedą zgodnie zadowoleni z przebiegu sytuacji. Kibic Wisły od zawsze.
nie mogę zgodzić się z trenerem, kibice w Suwałkach reagowali o wiele "intensywniej" niż Nasi
nie wiem co słychać z poziomu boiska ale z poziomu trybun wulgarniejsi i bardziej chamscy są suwalszczanie
Każdy może komentować, ale nie każdy musi. Serwis wislapulawy.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za treść powyższych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania i redagowania komentarzy nie zwiazanych z tematem, zawierajacych wulgaryzmy, reklamy i obrażajacych osoby trzecie. Zapoznaj się z zasadami serwisu.