Przedostatnie spotkanie w rundzie jesiennej rozegrają w sobotnie popołudnie piłkarze puławskiej Wisły. Tym razem podopieczni trenerów Radosława Adamczyka i Mariusza Abramczyka zmierzą się na bocznym boisku MOSIR-u z rezerwami Stali Kraśnik.
Rywale prowadzeni przez Kamila Króla są beniaminkiem rozgrywek. Aktualnie kraśniczanie mogą pochwalić się zdobyciem 9 punktów i plasują się na 14 miejscu w ligowej tabeli. Zespół Stali do tej pory odniósł dwie ligowe wygrane 4 października, kiedy to pokonał w Lublinie ekipę Sygnału 2:0 oraz dokładnie tydzień później na swoim terenie gdzie niespodziewanie zwyciężył drugi zespół Górnika Łęczna 3:2. Dodatkowo kraśniczanie zanotowali trzy remisy 1:1 w Końskowoli z Powiślakiem 5:5 w Piaskach z Piaskovią oraz 3:3 w Nałęczowie z Tarasolą Cisami Nałęczów. Największą niespodzianką jest oczywiście ten pierwszy wynik, jednak trzeba zaznaczyć, że Stal zagrała w Końskowoli w bardzo mocnym składzie, bowiem przy Żyrzyńskiej 21 zaprezentowali się znany z występów w Wiśle Danian Pawłas ( kiedyś Pavlas), Bartosz Janiszek, były gracz Dumy Powiśla Jan Czapla czy mający występy w rozgrywkach III ligi Tadeusz Grabowski i Mikołaj Majewski.
W późniejszych spotkaniach trener Kamil Król nie miał już aż tak mocnej kadry, a biorąc pod uwagę spore problemy organizacyjno-finansowe pierwszego zespołu Stali, która swoje spotkanie rozgrywa w Świdniku ze Świdniczanką przy Hauke-Bosaka możemy zobaczyć nieco młodszą odsłonę Stali.
Najskuteczniejszymi strzelcami Stali są 20-letni Szymon Majewski oraz jego rówieśnik Piotr Stelmach. Obaj gracze mają na swoim koncie po cztery trafienia. Ten pierwszy aktualnie ma zdecydowanie mniej szans na poprawę swojego wyniku, bowiem regularnie dostaje szansę gry od nowego szkoleniowca Stali Dariusza Matysiaka na boiskach III ligi.
W poprzedniej kolejce nasi rywale z Kraśnika ulegli w Opolu Lubelskim Opolaninowi 1:0. Co ciekawe podopieczni trenera Króla wystąpili w tym meczu w 11 osobowym składzie i były gracz lubelskiego Motoru, Górnika Zabrze czy włoskiej Bresci nie mógł dokonać żadnej korekty w składzie swojego zespołu.
Wiślacy do sobotniego spotkania podchodzą z nastawieniem walki o 3 punkty. Co prawda mecz w Piotrowicach pokazał naszej młodzieży, że mimo, że ich praca idzie w dobrą stronę to aby rywalizować z najlepszymi w tej lidze jeszcze troszkę im brakuje. Mamy nadzieję, że puławianie tym razem wrócą na zwycięską ścieżkę i będziemy mogli z większym spokojem oczekiwać ostatniego meczu w rundzie w Nałęczowie z Tarasolą Cisami Nałęczów.
Początek spotkania w sobotę 8 listopada o 13:00 na bocznym boisku MOSIR-u w Puławach. Poprowadzi je Seweryn Sarna z Lublina.
Każdy może komentować, ale nie każdy musi. Serwis wislapulawy.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za treść powyższych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania i redagowania komentarzy nie zwiazanych z tematem, zawierajacych wulgaryzmy, reklamy i obrażajacych osoby trzecie. Zapoznaj się z zasadami serwisu.