#1 |
dnia 23/03/2025 14:22 napisał:
Przed meczem tak sobie analizowałem, kurde, przecież taka Pogoń, która wygrywa 3 ligę, wchodzi piętro wyżej i znów jest liderem i jeszcze nie przegrywa meczu przez rok, to musi grać kosmiczną piłkę (lepszą niż Wieczysta). W przeciwnym razie ma albo kosmicznego farta, albo podpisany cyrograf z diabłem. Po meczu już wiem na 100%, że to pierwsze można wykluczyć, bo Wisła (poza liczbą goli) ani o milimetr nie była gorsza. Wizualnie to był mecz dwóch drużyn sąsiadujących ze sobą w tabeli i to niekoniecznie z jej górnej części. Pozostają więc tylko dwa powody sukcesów Pogoni, tj. fuks albo cyrograf. Fuksa to raczej mają, bo nie da się bez niego nie przegrać przez rok. Nawet Barcelona i Real nie mają takich serii. Ale fuks jest czymś sporadycznym, incydentalnym (raz go masz a innym razem nie), więc to musi być coś lepszego, a więc chyba cyrograf, bo to już jest abonament na ciągłego fuksa, takiego 24h i no limit. Więc mamy już jasność. Żeby skały srały z siłami nadprzyrodzonymi nie mieliśmy szans. To nie mój biznes, ale cyrografy mają ukrytą wadę, są zgubne. Ostatecznie prowadzą do upadku, bo osiąga się sukcesy ponad miarę, a głównie to ponad stan. Ileż to już było drużyn z małych miast, które pchały się nie tam, gdzie ich miejsce w szeregu, a potem cierpiały kilka lat (Wisła to zna) lub kończyły w niebycie. Już parę miesięcy temu Gall tu pytał, czy aby Pogoń jest świadoma tego gdzie zmierza? I oto BUUUUM, trener gości wyciąga na konferencji kalkulator i liczy. Czyli szatnia zaczyna się gotować. A z pustego to i Salomon ... Ale, co nas to, my mamy swoje problemy. I to dubeltowe. Brak kasy i walka o utrzymanie. Wracając do meczu. Nie ma się co czarować. Poziom 2 ligi jest, jaki jest. Mecze rozstrzygane są przypadkowymi, fuksiarskimi zagraniami/bramkami lub (co gorsza) decyzjami sędziów. Tu nie ma wirtuozów, bo zwyczajnie być ich nie może. Piłkarze, którzy są dobrzy, mają technikę, powtarzalność, grają w ESie, w reprezentacji czy na zachodzie. Dlaczego często czepiam się tej powtarzalności? Bo boli mnie, kiedy gość X, raz na 100 meczów, zamyka oczy, wali przed siebie i strzela taką bramkę, jak ta druga Pogoni. Toż to fuks pierwszej wody, który ustawił mecz. Po takich bramkach człowiek najbardzie traci wiarę, bo wie, że z fuksem nie wygrasz. Przecież oni w meczu oddali jeszcze kilka strzałów z dystansu, i co, a no dobrze, że przetrwały żarówki na masztach oświetleniowych. Pierwsza bramka to taki wzorcowy farfocel 2-ligowy. Ktoś się zagapił, ktoś coś odbił, rykoszet poszedł akurat tam gdzie stał ich gość i sito z 5 metrów. Jedynie trzecia miała jakiś sens. Ale kontra i laga na Robercika to jedyne co w miarę wychodzi grajkom w Polsce. Jedno trzeba im oddać, to co mieli, to wpadło. A my? Też mieliśmy dobre okazje. Wcale nie gorsze, np. Kwaczreliszwili czy Szymanek sam na sam. I byłoby 3-3. Ale trzeba też mieć trochę fuksa (patrz karny z Hutnikiem), bo na tym poziomie to chyba najważniejszy element. A może za dużo zużyliśmy go w Elblągu? Możliwe, bo tam też był taki lekki farfocel. No cóż, w moim grafiku był 1 pkt. Nie udało się. Za tydzień Podbeskidzie i można odrobić ten punkt, bo w moim grafiku stoi 0, więc remis będzie ok. Nie będzie łatwo ale może akurat trener przywiezie jakieś suweniry z rodzinnych stron.
#2 |
dnia 23/03/2025 17:25 napisał:
Nie odkryje Ameryki jeśli powiem ze w meczach z Grudziądz em, Skrą i Jastrzębiem musi być 7 punktów to wtedy utrzymanie będzie bardzo realne.
#3 |
dnia 23/03/2025 19:32 napisał:
Żeby myśleć chociaż o barażach musimy zdobyć minimum 40 pkt. PZPN bardzo utrudnił nam to zadanie zabierając 2 pkt. Takie rzeczy robi się przed następnym sezonem a nie w trakcie sezonu, bo zminia się zasady gry. Ale nie od dziś wiadomo, że tam jest problem z logicznym myśleniem. Teraz mamy 24 pkt. GKS, Skra, Grudziądz i Resovia to musi być 12 pkt., żeby nawet sam lucyfer stał u nich na bramce. Bez tego nie mamy o czym gadać. To dałoby nam 36 pkt. Nadal w xuj za mało ale chociaż widać światełko w tunelu. Potem zerkam na Świt i Rekord, bo z resztą ciężko będzie coś ugrać: Chojnice, Podbeskidzie no i piękna majówka Bytom, Wieczysta, Sosnowiec.
|