Po emocjach związanych ze spotkaniem z Garbarnią Kurów ekipę Wisły czeka kolejne trudne ligowe granie. W ramach VIII kolejki A-klasy grupy 2 podopieczni trenera Michała Chwiszczuka udadzą się do Leokadiowa na spotkanie z miejscowym GSKS-em.
Rywale to aktualnie 4 zespół zespół ligowej tabeli. Podopieczni trenera Krzysztofa Oczkowskiego na swoim koncie zgromadzili 13 punktów i do trzeciej w tabeli Dumy Powiśla tracą jedynie jedno oczko.
Nasi rywale z wiejskiej gminy Puławy mimo, że do końca nie wiedzieli czy wystartują w A- czy B klasie zaliczyli kapitalny początek sezonu. Ekipa GSKS-u wygrała bowiem aż cztery spotkania, jedno zremisowała i tylko dwa razy musiała uznać wyższość rywali. Z kompletem punktów leokadiowianie schodzili w domowych spotkaniach z BKS-em Bogucin 6:3, Mazowszem Stężyca 6:1 Wilkami Wilków 6:1 oraz w rozegranym na swoim obiekcie w roli gościa starciu z Orłami Kazimierz Dolny 4:5. Jedyny remis to wyjazdowe 3:3 w Uniszowicach, a porażki to jedyna domowa porażka z LKS-em Poniatowa Wieś 1:2 oraz w poprzedniej kolejce w Dęblinie z Czarnymi 1947 1:0. Wyniki pokazują, że wiślaków na lewym brzegu Wisły czeka bardzo trudne spotkanie, co potęguje jeszcze nastawienie miejscowych dla których wizyta na miejscowym obiekcie tak utytułowanego klubu wywołuje wielkie emocje. Dla założonego w 2014 roku klubu będzie to najważniejszy mecz w historii i możemy spodziewać się kompletu fanów na kameralnym obiekcie w Leokadiowie. Najskuteczniejszym strzelcem ekipy GSKS-u jest Patryk Kwaśnik, który ma na swoim koncie 7 bramek. O jedno trafienie mniej zapisał na swoim koncie Łukasz Trybała a trzecim najskuteczniejszym zawodnikiem jest Szymon Mistygacz. Co ciekawe cała trójka to wychowankowie Zwolenianki Zwoleń.
Wiślacy do wyjazdowego spotkania w Leokadiowie podchodzą w pełni skoncentrowani. Wszyscy zdają sobie sprawę, że miejsce będzie gorące i o wyniku zadecydować może jeden błąd. Mamy nadzieję, że o jeden błąd więcej popełnią rywale a puławianie będą mogli cieszyć się z wygranej i cennych 3 punktów, które niewątpliwie przydałby się, aby utrzymać kontakt z czołówką rozgrywek.
Początek spotkania w niedzielę 4 października o 15:00 na boisku w Leokadiowie pod numerem 40. Arbitrem głównym będzie Paweł Kocia z Puław.
Każdy może komentować, ale nie każdy musi. Serwis wislapulawy.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za treść powyższych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania i redagowania komentarzy nie zwiazanych z tematem, zawierajacych wulgaryzmy, reklamy i obrażajacych osoby trzecie. Zapoznaj się z zasadami serwisu.