Nie udało się ekipie puławskiej Wisły wygrać spotkania w Dęblinie. Po wyrównanym i zaciętym meczu ekipa trenera Michała Chwiszczuka przegrała z miejscowymi Czarnymi 1947 3:2.
Puławianie do miasta słynącego ze Szkoły Orląt udawali się pełni obaw i niepewności co do spotkania. Duma Powiśla przechodzi zmiany, a ekipa trenera Daniela Cienkowskiego to zespół, który w poprzednim sezonie rywalizował o awans i w tym roku ambicje ekipy Czarnych ponownie sięgają okręgówki.
Mimo tego, pierwsze minuty rozgrywanego przy upalnej pogodzie spotkania to przewaga Wisły. W 5 minucie kapitalne podanie z głębi pola otrzymał Filip Niezabitowski i tylko dobra postawa Konrada Stefaniaka w bramce gospodarzy zapobiegła utracie przez Czarnych bramki.
Kolejne minuty nie były gorsze, a niesieni dopingiem wiślacy oraz dęblinianie prezentowali się z niezłej strony. w 11 minucie gry niecelnie głową uderzał Jakub Mączka ale najlepszą okazję do zdobycia gola puławianie zmarnowali w 18 minucie gry, kiedy to w polu karnym faulowany był Jan Niezabitowski. Sędzia Paweł Komorek z Puław nie wahał się ani sekundy i wskazał na rzut karny. Do piłki podszedł sam poszkodowany i niestety okazało się, że stare piłkarskie powiedzenie, że faulowany nie powinien wykonywać karnego miało tu zastosowanie, bowiem strzał Niezabitowskiego odbił Stefaniak.
Co gorsza chwilę później zrealizowało się drugie powiedzenie o niewykorzystanych sytuacjach. W 22 minucie gry po centrze z rzutu rożnego głową Michała Bickiego pokonał Paweł Zagożdzon i gospodarze prowadzili. Na szczęście cztery minuty później mieliśmy już remis. Tym razem Jan Niezabitowski otrzymał niezłe podane wpadł w pole karne gospodarzy i strzałem w długi róg zdobył pierwszą bramkę dla Wisły w tym sezonie.
W 26 minucie spotkania to Duma Powiśla prowadziła. Tym razem z rzutu wolnego Stefaniaka pokonał Filip Niezabitowski i piłka wpadła w okienko bramki gospodarzy.
Niestety w 39 minucie gry po centrze Pawła Cienkowskiego nieszczęśliwie interweniował w swoim polu karnym Jakub Kucharuk i piłka wpadła do siatki.
W 48 minucie powinno być 2:3 dla Wisły, ale uderzenie Jana Niezabitowskiego odbił Stefaniak, a dobitka Jakuba Bulzackiego była niecelna. Niestety kilka minut później ekipa gospodarzy znów wykorzystała swoją okazję a do siatki ładnym strzałem z dystansu trafił mający epizody w juniorskich ekipach Dumy Powiśla Dominik Surmacz,
Wiślacy próbowali, ale najpierw Jakub Bulzacki był na spalonym a kilka minut później z tego samego powodu sędzia nie uznał bramki Adriana Paluchowskiego. Mimo nerwowej końcówki ekipie Dumy Powiśla nie udało się doprowadzić do remisu i do Puław podopieczni trenera Chwiszczuka wrócili bez punktów. Już w niedzielę 23 sierpnia wiślacy zagrają w Poniatowej z zespoiłem LKS-u Poniatowa Wieś. Początek o 11:00
Każdy może komentować, ale nie każdy musi. Serwis wislapulawy.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za treść powyższych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania i redagowania komentarzy nie zwiazanych z tematem, zawierajacych wulgaryzmy, reklamy i obrażajacych osoby trzecie. Zapoznaj się z zasadami serwisu.