Już w sobotę w Dęblinie ekipa Wisły rozpocznie nowy sezon. Będzie on niezwykły, bo pierwszy w historii A-klasy która jest siódmym szczeblem rozgrywek w naszym kraju. Mamy nadzieję, że pobyt na tak niskim poziomie rozgrywek nie potrwa długo, ale do tego oprócz naszych marzeń potrzeba wiele pracy Zarządu, aby uregulować sprawy organizacyjno-finansowe oraz piłkarzy, którzy w trudnej sytuacji zdecydowali się pomóc zespołowi i walczyć o odbudowanie Dumy Powisla.
Pierwszym przystankiem dla podopiecznych trenera Michała Chwiszczuka będzie Dęblin i stadion Miejski przy ulicy 15 Pułku Piechoty "Wilków" 5B. Obiekt, który pamięta jeszcze występy Czarnych w rozgrywkach III ligi, kiedy to dęblinianie byli jedną z czołowych ekip w województwie. Po sukcesach przyszły jednak gorsze czasy, i aktualnie ekipa Czarnych 1947 bo tak brzmi oficjalna nazwa reaktywnego w 2021 roku gra w A-klasie i marzy o nawiązaniu do tych sukcesów.
Aktualnie odbudowywany zespół prowadzony przez Dawida Cienkowskiego należy do czołowych ekip lubelskiej A-klasy i do ostatniej kolejki rywalizował z Amatorem-Leopoldów Rososz oraz Garbarnią Kurów o awans. Ostatecznie dęblinianie po porażce z Orłami Kazimierz Dolny z dorobkiem 56 oczek uplasowali się na trzeciej pozycji a okazję do gry w okręgówce otrzymał zespół Amatora.
W letniej przerwie u rywali nie doszło do zbyt wielu zmian. Do ekipy trenera Cienkowskiego dołączyła dwójka nowych zawodników mający epizody w juniorskich ekipach Wisły Sebastian Kowalczyk, który ostatnio rywalizował w Zwoleniance Zwoleń oraz Bartosz Jaromolik, który przeszedł wszystkie szczeble szkolenia w Mazowszu Stężyca. Dodatkowo Czarnych nie opuścił żaden z czołowych zawodników. W nowym sezonie na boiskach A-klasy w barwach ekipy z Dęblina zobaczymy najskuteczniejszego strzelca zespołu Piotra Komosę, który trafił do bramki rywali 12 razy, Dominika Surmacza i Artura Szlendaka, którzy zapisali na swoim koncie dwie bramki mniej.
Dęblinianie podobnie jak wiślacy rozegrali jedno spotkanie o stawkę. W ramach I rundy Pucharu Polski na szczeblu LZPN-u ulegli jednak na swoim terenie zespołowi Hetmana Gołąb aż 6:0 i pożegnali się z rozgrywkami.
Wiślacy to duża niewiadoma. Pierwsze mecz z Cisami Nałęczów pokazał, że młodzież odpowiednio wzmocniona kilkoma doświadczonymi zawodnikami może być niebezpieczna dla każdego a jak podkreśla trener Michał Chwiszczuk Duma Powiśla w każdym spotkaniu ma rywalizować o wygraną. Mamy nadzieję, że puławianie, którzy nie są w tym spotkaniu faworytem sprawią na Stadionie Miejskim niespodziankę i spiszą się zdecydowanie lepiej niż 21 lat temu ich starsi koledzy, którzy przy 15 Pułku Piechoty "Wilków" przegrali z zespołem Czarnych aż 6:1. Jedyną bramkę w tamtym spotkaniu zdobył obecny trener Garbarnii Kurów Robert Mirosław.
Początek spotkania po latach w sobotę 15 sierpnia o 16:00 na stadionie Miejskim przy ulicy 15 Pułku Piechoty ,,Wilkówr1; w Dęblinie. Arbitrem spotkania będzie Paweł Komorek z Puław.
Sobota
GSKS Leokadiów : LKS Poniatowa Wieś 11:00
Wilki Wilków : Żyrzyniak Żyrzyn 17:00
BKS Bogucin : Garbarnia Kurów 17:00
Niedziela
Mazowsze Stężyca : GLKS Michów 15:00
KS Uniszowice : Serokomla Janowiec 17:00 ( Radawiec Duży)
26 sierpnia
Orły Kazimierz Dolny : KS Góra Puławska 17:00
|